Dzisiaj przychodzę do was nie tylko z brelokiem z maczkiem i śliczną zawieszką , dziewuszką, ale również mam do was prośbe. Pamiętacie może moją kicie ? Jeśli chcecie możecie mi pomóc i zagłosować w wyzwaniu. addicted to crafts blog a numer kici to 109. Wszystkim z góry dziękuje :*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą breloczek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą breloczek. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 23 marca 2014
środa, 27 listopada 2013
Pierników część dalsza
Witam was serdecznie. Co do świąt to praca wre , ale ciągle przyjmuje zamówienia, jeśli w tym tygodniu ktoś jeszcze coś u mnie zamówi i opłaci to jak najbardziej dojdzie to nawet na Mikołaja. A co do świąt to niedługo na facebooku odbędzie się candy, bardzo słodkie z moim udziałem. No to chyba, pozostawiam was sam na sam z piernikami :)
środa, 6 listopada 2013
piątek, 1 listopada 2013
sobota, 26 października 2013
Och jak się ciesze..
... że nie ma śniegu :P Czemu ? Bo nie wyobrażam sobie jak miała bym się przemieszczać z gipsem, kulami i śniegiem pod nogami.
Na początku jak już siedziałam u ortopedy a on (muszę przyznać jak na lekarza był wyjątkowo miły ) powiedział że noga złamana weszłam na wózek ,zawieźli mnie do gipsowni i stwierdziłam że dobra są minusy i to duuużo, ale trzeba myśleć pozytywnie.Ale dzisiaj nie myślę już pozytywnie . Jak byłam mała ( dobra , cały czas jestem nie za wysoka:P)więc określmy jak byłam "młodsza", to zawsze frajdą było chodzenie o kulach, a teraz jak muszę to łapki już mnie bolą. Oj szkoda gadać :(
No ale mam nadzieje że im bliżej świąt będzie coraz lepiej. Oby:)
A co do biżuteryjnej części postu , to chce wam dzisiaj pokazać świąteczne co nieco :
Zmykam , już bo czas zrobić zaszczyk ( no i niestety kolejny minus związany z nogą)
Dobra , koniec z tym marudzeniem,:)
Buziaki, Cynka.
Na początku jak już siedziałam u ortopedy a on (muszę przyznać jak na lekarza był wyjątkowo miły ) powiedział że noga złamana weszłam na wózek ,zawieźli mnie do gipsowni i stwierdziłam że dobra są minusy i to duuużo, ale trzeba myśleć pozytywnie.Ale dzisiaj nie myślę już pozytywnie . Jak byłam mała ( dobra , cały czas jestem nie za wysoka:P)więc określmy jak byłam "młodsza", to zawsze frajdą było chodzenie o kulach, a teraz jak muszę to łapki już mnie bolą. Oj szkoda gadać :(
No ale mam nadzieje że im bliżej świąt będzie coraz lepiej. Oby:)
A co do biżuteryjnej części postu , to chce wam dzisiaj pokazać świąteczne co nieco :
Zmykam , już bo czas zrobić zaszczyk ( no i niestety kolejny minus związany z nogą)
Dobra , koniec z tym marudzeniem,:)
Buziaki, Cynka.
piątek, 26 października 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)



